zimne, ciężki dni. nadszedł ten czas gdy podobno podejmujemy decyzje, które będą ciągnąć się za nami przez całe życie i są one najważniejsze. czas robienia planów na przyszłość. bardzo chciałabym sobie taki plan zrobić, mieć go i krok po kroku go realizować. jednak życie, los czy moze nawet Bóg chcą chyba inaczej, ponieważ system w którym żyje jak na razie mi na to nie pozwala. za dużo jest teraz niewiadomych, za dużo 'zobaczymy', za dużo możliwości. czuje się zaniepokojona tym stanem rzeczy, jednak z drugiej strony wszystko jest nowe i ekscytujące. dlatego ciagłe rozmowy o tym, że teraz jest czas podejmowania decyzji, to najwaznijeszy moment w życiu sa chyba trochę przereklamowane, bo ja licze na wiele lepszych i ważniejszych momentów, na wiele wiecej emocji i doświadczeń. oczywiście wiem, że liczyć moge na wiele a zostać z niczym. jednak praca i wiara w siebie, chyba czasami mogą zdziałać cuda. mi ostatnio troche brakuje szybkiego tępa, pociagów, walizek itp dlatego jak na razie bede wierzyć, że znowu się ten szał zacznie i że matura z chemii bedzie banalna heh. 

ale nie czas na zamartwianie się, ponieważ dziś wieczorem studniówka. nie jest to nic najdzwyczajnego, może nawet to bzdura, ale przecież każda mała dziewczynka marzy o tym, zeby mieć piękną sukienke i iść na bal. moze z biegiem lat wizja ubioru i balu się trochę zmienia, ale nadal te przebieranki są zabawne. teraz zamiast księżniczek w balowych sukniach, bawić się bedą kuszące kocice, jedne mniej inne bardziej.

  


Name:

Komentarze:

21.03.2014, 16:33 :: 80.48.252.143
Anna
Nawet najlepszy i najbardziej szczegółowo opracowany plan ci nie wypali.

14.02.2010, 22:01 :: 83.21.206.164
anka
puszka coraz mniej zagladasz i mniej piszesz.;]