puszka 's ownlog


Link 02.07.2009 :: 00:14 Komentuj (0)
jagodowe palce, jogurtowe paznokcie. czekolada w koncikach czerwonych ust. w erytrocytach zamiast tlenu to cholernego uczucie, przez szyje, brzuch, nogi, palce. niemocniemocniemoc. słów, dłoni, umysłu, ust. zostały tylko brokatowe obrazki tworzone noca, farba na kolanie i miliony zdjec. tysic wspomnien, tysiac historii.
ja smiechem zagłusze tą paranoje, ja umiem położyć się na trawie przy ruchliwej ulicy i udawać że jestem sama na pustyni. ja dam radę, ja radzę sobie świetnie. 


pobawmy się troche, no chodz. 




Link 08.07.2009 :: 15:07 Komentuj (0)
An do you wanna 
Do you wanna
Do you wanna make love to me
I know you wanna
I know you wanna
I know you wanna make love to me

Oh i came to tell you
That your my favourite girl
An would u like it if i put u into my world
Theres broken hearts in basements
An broken love on the streets
You were so fed up of it all always involving me


straszne uczucie nie moc wydusic z siebie słowa, chociaz nie brak mysli, które chciało by się jakoś wyrazić. ale jak? ale czy jest tak naprawde sens coś mówić, krzyczeć, pokazywać emocje?
skoro i tak nikt się tym nie przejmnie, skoro i tak wszyscy myślą tylko o sobie. relacje łączące ludzi są sztuczne jak plastik, ale trwałe jak metal. jesteśmy świetnymi aktorami. tylko jak długo można udawać, jak dlugo można sie w tym odaleść..a kiedy się gubimy to zostajemy sami. zostaja czery ściany, muzyka, kartki i kredki. zamykamy się sami w wiezieniu, bo mamy dość. a potem nie ma do czego wracać. sami sobie jesteśmy winni? potrzeba akceptacji jest ogromna, ale potrzeba tez motywacji do zmiany, przystosowania. zdecydowanie mi tego brakuje. taka jaka jestem nie jestem wystarczajaco fajna dla otoczenia? za humorzasta, za dziwna, za gadatliwa, za brzydka, za głupia. sama dla siebie jestem niedoskonała. ale daże do doskonałości samej siebie, a nie doskonałosci zupelnie innej mnie wpasowanej w świat. 

opener był świetny na maxa. a zaraz chałupy. 

http://www.youtube.com/watch?v=6HyExQkNrks&feature=related





Link 08.07.2009 :: 15:15 Komentuj (0)

Za często chcemy tego, czego nie możemy mieć. Pragnienia łamią nam serce, męczą nas. Pożądanie może rujnujować nam życie. Ale jeśli chodzi o pragnienia, najbardziej cierpią Ci, którzy nie wiedzą, czego chcą. 





Link 09.07.2009 :: 17:21 Komentuj (0)
wszystko jest fajnie, bardzo lubie pic.


Link 10.07.2009 :: 01:12 Komentuj (17)

"Pani X kocha Pana Y, ale z pozornie niewiadomych przyczyn wdała się w romans z Panem Z. To typowy samiec alfa, jest przystojny i wysoki. Podświadomie Pani X wie, że ma idealne geny dla jej przyszłego potomstwa. Nie chce jednak rozstawać się ze swoim partnerem, bo ten jest idealnym opieknum dla potenclajnych dzieci z Panem Z.                                                                                                             Naukowcy wykazują, ze co 10 mężczyzna wychowuje nie sowje dziecko, a samice zawsze zdradzają swojego partnera z osobnikiem, który ma lepsze geny.                                                                                                                                                                                             Chyba nie warto kłócić się z ewolucja. Prawa nią rządzące pozostają często w sprzeczności z naszym pojeciem miłości romantycznej i transcendentnej. Ale przecież lepiej rozumieć wroga, by mógł stać się sprzymierzeńcem. Proste reguły ewolucyjnej walki reprodukcyjnej pozwalają nam wprowadzić porządek w uczuciowy i seksualny chaos obecnego świata. Tym bardziej, że instynkty godowe przez kilka milionów lat niewiele się zmieniły. Ciągle poszukujemy najlepszych genów, monogamia często jest fikcją, a zalany chemią mózg jest daleko od racjonalnego myślenia. Czesto Pani X wiaże sie z Panem Y, ale orgaznm osiąga z Panem Z. Kontrowersyjne? Nie, może poprostu orgazm jest najlepszą stretegią ewolucyjną..."

elle, 08/09 polecam.

romantyczna miłosc i wielkie zakochanie to tylko wymysł bajek i mass mediów? wszystkim steruja procesy chemiczne zachodzące w naszym ciele..fenyloetylamina, dopamina, noradrenalina, serotonina, oksytocyna i to wszystko? zwykła chemia, wszystko dzieje się w mózgu. wiec czym są uczucia? okazuje się, ze niczym, bo nie istnieja. czy tak jest łatwiej? nie sądze, bo procesy chemiczne naszego ciała nie są do opanowania, kontrolowania, są do niczego! fenyloetylamina niczym amfetamina zawładnia naszym ciałem, umysłem, świadomościa a potem trzeba szukac prozaku gdy przychodzi płacz i roczarowanie. pociag seksualny kobiet zwiazny jest z produkcja testosteronu, kojarzona raczej z mężczyną niż atrakcyjną kobietą. no i panowie nie zapominajcie, że 'najbardziej seksualnym kobiecym organem jest mózg' wiec od niego zaczynajcie pobudzenie partnerki. gra wstepna u kobiet zaczyna się 24 h przed spełnieniem, z mężczyznami chociaż w tej kwestii jest prościej i wystaracza tylko 3 minuty. oto cała zabawa, która toczy się w mózgu i jest jedynie wynikim prostych procesów chemicznych i chęci prokreacji.




Link 10.07.2009 :: 10:56 Komentuj (1)


zaczynam dzień od dwóch kubków kawy - wypłukuje sobie magnez, kofeina krąży, otwieram oczy. 
zjadam tabliczke czekolady - fenyloetyloaminowa dawka szczęścia, magnezu, żelaza i potasu, troszkę antyutleniaczy, antyoksydantów, wydzielam endorfiny. 
truskawki z bitą śmietaną, słucham moloko.
jestem super, jest wspaniale. nie daje rady.
pozdrawiam gorąco, pojde się topić w kokosowej kąpieli. 



http://www.youtube.com/watch?v=aV1suK3bKBE&NR=1




Link 10.07.2009 :: 22:17 Komentuj (0)

smutki chodzą trójkami.




Link 10.07.2009 :: 23:25 Komentuj (0)



Link 13.07.2009 :: 08:34 Komentuj (0)

Nigdy nie wiesz, czy największy dzień twojego życia jest największym. Dopóki się nie zacznie. Nie poznasz, czy to największy dzień twojego życia aż do jego środka. Dzień, kiedy oddasz pod opiekę coś... lub kogoś. Dzień, w którym złamie ci się serce. Dzień, w którym poznasz bratnią duszę. Dzień, w którym zorientujesz się, że nie masz wystarczająco dużo czasu, bo chcesz żyć wiecznie. To są największe dni. Idealne dni.




Link 14.07.2009 :: 15:26 Komentuj (1)
najbardziej kocham gdy spotykamy się w mojej głowie,
mogę wymyślić co mi powiesz, moge wymyślić sobie Twój uśmiech, Twoje błyszczące oczy.
gdy jestes w mojej głowie, mówisz mi dobranoc i witasz mnie rano.
w mojej głowie jest magia.


trzeba sprawiać sobie małe przyjemności, dziś zakupy, a jutro piżama party u mnie. pod koniec miesiąca warszawa. bardzo mi się to wszystko zaczyna podobać. 




Link 15.07.2009 :: 17:36 Komentuj (3)
mój dom pachnie kawa, czekoladą i cynamonem. jest w nim bardzo ciepło.
mój pokój pachnie latem, morską bryzą. wieje tutaj chłodem. jest dużo tebletek, gazet i kredek. rózowe łóżko, tutaj dzieje się magia. po ścianach latają zielone motyle i wiją się pnącza. tu w powietrzu wisi milion pomysłów, kilka historii, dużo wspomnien, łzy i śmiech.

miary w przepisach są dziwne, nigdy mi to nie wychodzi tak jak powinno. zawsze wszystko robie na oko, chociaz to nie zawsze kończy się dobrze. nigdy nie wiem czy już gotowe i zawsze się boje, że nikomu nie bedzie samkować. 

dziś babskie party, w piatek bede panna młodą, moj stroj ślubmy jest wybitny. a w sobote Gdynia Design Days. 





Link 18.07.2009 :: 12:14 Komentuj (1)
nie idzie na pecha kuche, bo powrót z gdyni w nocy to jakaś paranoja. ma alergie, nikt ze nią nie chce jechać do sztokholmu, nie ma pracy i generalnie wszystko wywołuje podwyższony stan zdenerwowania. 


Link 20.07.2009 :: 22:14 Komentuj (4)



Link 20.07.2009 :: 22:17 Komentuj (0)
chyba nie jestem dobrym organizatorem, nie lubie szwedzkich sekretarek automatycznych i nie mam z kim iść na wyprzedaż w ikei. ale czy ja sobie nie dam rady? daje sobie rade oczywiscie, widzisz? wszystko jest świetnie.


Link 22.07.2009 :: 14:16 Komentuj (1)
rece opadają. 


Link 23.07.2009 :: 00:32 Komentuj (0)

http://www.youtube.com/watch?v=uN0nJuXL9n8&feature=fvw

http://www.youtube.com/watch?v=Q6LTFPRbY3Q&feature=related   

wiem nie otwierasz linków.




Link 24.07.2009 :: 21:24 Komentuj (2)

shock me like an electric feel

doskwiera mi bezsenność, doskwiera mi mój charakter. czasami jak nie moge czegoś mnieć, to rozrywa mnie ta niemoc na kawałki, to złość..nie to coś wiecej to uczucie wyższego stopnia. gdy okazuje się, że nawet spacer po plaży z wiatrem we włosach i słońcem na powiekach nie pomaga, oznacza to..własnie nawet ciężko taki stan rzeczy opisac, bo chyba dawno tego nie doświadczyłam. ale w końcu, w końcu przychodzi moment, że jesteś w stanie porozmawiać ze sobą na głos, wtedy nie możesz ignorować słów. słów, które nie siedzą tylko w Twojej głowie, nerwach, mięśniach..są to słowa wypowiedziane, a ich nie można ignorować.  i gdy przychodzi ten moment, mówisz sobie 'daj już spokój. to nie ma sensu. nie dostaniesz tego, nie zasługujesz. jesteś do dupy, musisz to zrozumieć. nie nie bedzie lepiej, a Twoja naiwna nadzieja nie zmieni świata. ' siadasz, patrzysz w lustro i czujesz się sam ze sobą odrobine lepiej. wyjasniliście sobie wszystko, nadal bedzie ciężko ale możesz iść do przodu, pozostawiając to dziwne uczucie, kawałeczek po kawałeczku za sobą każdego dnia. piękna historia, tylko wtedy w momencie gdy godzisz się z przegraną, zdarzenia pokazują Ci, że może to nie koniec i zaczynasz szukać sposobu jak zdobyć upragnią rzecz..myśli myśli. chwile jest wspaniale, kilka pieknych słów, jeszcze piękniejsze myśli. a może nawet uda się coś zrobić i mamy piękne wspomnia. i pomimo, że dokładnie wiesz, że w koncu znowu bedziesz musiał godzić się z przegraną, próbujesz. wiesz czego chcesz, masz wiele pomysłów, a czy nie warto próbowac? czy nie warto czasami na chwile zapomnienia, dla odrobiny przyjemnosci? 




Link 25.07.2009 :: 18:48 Komentuj (2)

czas spakować walizki, czas się ogranąć. jutro rano pociąg, nie mam siły się spakować, nie mam siły wyciągnąć walizki. nie mam siły, czy nie chce? dziwne uczucie, nic mnie tu nie trzyma nic, ale jednak wcale nie chce mi się opuszczać tego mojego szarego nudnego miejsca. tam tez jest moje miejsce, prawie jak drugi dom. mam tam swoją szczoteczke do zebów, swoje filmy i jeszcze kilka innych rzeczy. zaraz obok, sushi bar i sklep 24h. jest tam kawiarnia kafka na pyszne śniadania i  wieczorne kakao. brakuje mi tak kilku osob, chociaz oddalam się od wszystkich, ludzie relacje są chore. 

mam ochote na lody pistacjowe, na kilka innych rzeczy które tak trudno mi zdobyć. wyjade i nie bedzie łatwiej wiem, ale chociaż nie bede musiała o tym wszystkim myśleć. tam nie tych problemów.




Link 25.07.2009 :: 23:23 Komentuj (0)
Najwspanialszym dniem, idealnym dniem, bedzie ten kiedy zrozumiemy, że nie bedziemy żyć wiecznie. Musimy zrozumieć, ze każda chwila może być ostatnio. Nie wiemy kiedy to się skończy, nie wiemy kiedy jeden dzień zmieni nasze życie. Zawsze musimy pamietać, że gdy coś czujemy musimy to pokazać. Jutro moze być za późno żeby powiedzieć kocha jak na mnie patrzysz, uwielbiam Twój śmiech, lubie pić z Tobą herbate i oglądać filmy. Lubie gdy jesteś. Nie chodzi mi tylko o miłość, tak samo ważna w życiu jest przyjaźń, zrozumienie i przyżywanie pewnych rzeczy razem. Jeśli nie powiemy tego tu i teraz, jutro możemy już nie usłyszeć głosu w telefonie, ale usłyszeć słowa : to koniec. Wtedy zostaną tylko dni rozpaczy albo myśli co byłoby gdbyśmy powiedzieli te proste słowa, które dla kogoś mogą znaczyć tak wiele. A może ja po prostu nie rozumiem ludzi, może wcale tak nie powinno się robić, może musimy życ według norm społecznych i zasad moralnych, może musimy wpisać się w schemat i nacze uczucia powinny być naszą sprawą i nie powinniśmy nimi obarczać innych. Tak to bardzo możliwe, ze po prostu nie rozumiem ludzi i dlatego to wszystko jest dla mnie takie skomplikowane. 

Powiedziałeś to? Nie powiedziałeś tego? Robiłeś plany... Zdobywałeś cele... Zmagałeś się z tym. Ale rozejrzyj się... Rozkoszuj się tym. Bo to jest to. To wszystko może zniknąć jutro.

Znikam.





Link 31.07.2009 :: 13:32 Komentuj (0)
W domu, w kolorowych serduszkach popijając kawe. Za oknem wiatr i słońce, słońce i wiatr. Tydzien, a w sumie już tylko 5 dni i bedzie trzeba spakować walizke, przeżyć znowu stres, pokazać siebie, pokazać swoje ciało, włosy. Być sobą, obok siebie. Sprzedać się. For TOKYO, Tokyo! Trzymajmy kciuki, chociaż nie wiem czy to pomaga. Pewnie bedzie panika, jak ostatnio i na drodze Krakowskie Przedmieście - Burakowska zjem 2 czekoladowe rogale i wypije litr wody. Warszawa, Warszawa. Potem tort i samotny Sztokholm. Bawmy się. Już nie odczuwam róznicy Gdańsk, Warszawa. Jedynie w Warszawie wiecej znajomych spotykanych na ulicy i co najważniejsze zawsze się można załapać na jakaś fajną sesje, pomimo że przyjechało się odpocząć. Bardzo lubie takie niespodzianki. Gdańsk pozdrawia Warszawe. 

http://dilemmasmagazine.com/readonline.html str. 98-105 miłego oglądania.




cofnij.

2018
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty

konkurs

bloglovin

bloglovin

ogarnij.

a pice of paper beside the bed
i love wild fox
Agatka.
Martynka.
An.
Łuukasz Z.
stockholm fashion guide.
Magda, fashionvictim
clubcollab
Kamil Zacharski
natalia.
marcin kosakowski
panna Areta
agnes.
izabella.
prim.mag
face hunter
i-D magazine
A4
*wallpaper

złota księga.

pisz,pytaj,krzycz.

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl